Jak dawno znacie się ze Sławkiem?

» Równe dziesięć lat.

A poznaliście się…?

» W lesie na grzybach.

Bardzo „ekologiczny” sposób nawiązywania znajomości!

» Tak wypadło. Sławek mieszkał w lesie, dwa kroki od jeziora, a ja byłam dziewczyną z miasta i lubiłam chodzić na grzyby.

Jak wtedy wyglądał?

» Miał jasne, długie i kręcone włosy, jeździł czerwonym motocyklem marki „Suzuki” i trenował kulturystykę. 0 czymś takim jak „strongman” chyba jeszcze się nie mówiło.

Czy był tak samo silny jak dziś?

» Teraz jest znacznie silniejszy, ale i wtedy bardzo się wyróżniał siłą, bo na przykład latem jeździł na zloty motocyklowe, podczas których wygrywał ze wszystkimi w siłowaniu się na rękę.

Czyżby starał się robić na ludziach wrażenie pewnego siebie „kozaka”?

>> Wprost przeciwnie! Był z natury nieśmiały, co często jest cechą ludzi bardzo silnych, a przy tym bardzo szarmancki, prawdziwy dżentelmen wobec kobiet.

Jak wyglądały wasze randki?

» Dość oryginalnie, spędzaliśmy je w klubie kulturystycznym! On ćwiczył, a ja siedziałam i patrzyłam, jak podnosi ciężary.

Nigdy nie odpuścił sobie treningu?

» Nie, coś takiego w ogóle nie wchodziło w grę.

Nie było ci nudno, gdy tak siedziałaś i patrzyłaś?

» Oczywiście, że się nudziłam!

No właśnie. Ja bym go rzucił!

» A ja nie. Byłam zakochana, więc musiałam wszystko przetrzymać. Po treningu odprowadzałam go do pociągu i tak kończyła się nasza randka.

Czy zdarzały się jakieś randki bez huku żelaza?

» Tak, ale skromne. Rodzina Sławka nie była zamożna, on sam często zarabiał na życie zbieraniem i sprzedażą grzybów. Jak wydał pieniądze na lody i ciastka dla mnie, to później brakowało mu na bilet powrotny do domu.

Może miał zbyt wymagającą narzeczoną?

» Nic podobnego! Ale nigdy nie mówił mi, że ma mniej pieniędzy niż potrzebował, więc jeżeli już szliśmy do kawiarni, to wyciągał z kieszeni ostatnie grosze, żeby mi sprawić przyjemność. Nie miałam pojęcia, że później nie miał za co kupić biletu i szedł kilka kilometrów na piechotę. Opowiedział mi o tym dopiero po latach.

Można zrozumieć, że starał się być na swój sposób rycerski, mimo że na wiele rzeczy nie było go stać, a z drugiej strony – jego postawa świadczy, że jest człowiekiem wielkiego serca… » Jest bardzo dobry, serdeczny i uczuciowy. To mój pierwszy i jedyny chłopak.

Dobrze powiedziane. Jak szybko wzięliście ślub?

» Nam wcale nie spieszyło się do ślubu, bo w końcu i tak zamieszkaliśmy razem.

 

Rozmowa z Emilią Toczek, żoną strongmana Sławomira Toczka cz.2

Komentarze
Load More Related Articles
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Gdzie szukać odzieży militarnej, i skąd wzięła się ta moda?

Kiedy myślimy o odzieży militarnej jedno z pierwszych skojarzeń to żołnierze i ich obowiąz…