Dom Sport Na listy czytelników odpowiada – ROBERT PIOTRKOWICZ – MISTRZ ŚWIATA W KULTURYSTYCE Z 2006 ROKU

Na listy czytelników odpowiada – ROBERT PIOTRKOWICZ – MISTRZ ŚWIATA W KULTURYSTYCE Z 2006 ROKU

11 min odczyt
0
0
55

Od września ubiegłego roku rozpocząłem systematyczne treningi kulturystyczne. Z ich efektów jestem bardzo zadowolony. Obwód w każdym bicepsie zwiększyłem o 3 cm, w klatce piersiowej – o 6 cm, w każdym zaś udzie – o 4 cm. Kosztowało mnie to dużo wyrzeczeń i pracy, nie wspominając już o kasie. Trzeba było przecież zapewnić organizmowi wysokowartościowe posiłki i wzbogacać je suplementami, a to wszystko kosztuje i to nie mało. W sierpniu jadę na miesiąc urlopu do rodziny na wieś. Niestety, nie ma tam, ani w najbliższej okolicy żadnego klubu kulturystycznego. Nie będę zatem mógł trenować. To dla mnie duży problem, gdyż nie chciałbym stracić tej masy mięśniowej, którą wypracowałem przez ostatni rok. I stąd moje pytanie do Roberta Piotrkowicza, jak można zabezpieczyć mięśnie przed spadkiem formy? Czy odpowiednią dietą można ten spadek znacznie ograniczyć?

Łukasz

» Oczywiście, że poprzez stosowanie prawidłowej diety możesz ograniczyć spadek masy mięśniowej. Na urlopie w ciągu dnia staraj się spożywać 5 pełnowartościowych posiłków. Zwróć uwagę na białko. Powinieneś go spożywać co najmniej 1,5 g na kilogram wagi ciała. Pij też dużo wody i nie tylko wtedy, gdy chce ci się pić. Staraj się też co najmniej 3 razy w tygodniu robić poranną gimnastykę. Dobrze by było, gdybyś do niej wprowadził ćwiczenie z obciążeniem. Wystarczy tylko trochę wyobraźni, by do takich ćwiczeń wykorzystać ciężar własnego ciała.

Białko
Białko

Mam 22 lata. Kulturystykę trenuję od 6 lat. Tak naprawdę monotonia treningów już mnie zmęczyła i postanowiłem, że przez 2 miesiące wakacji nie będę zaglądał na salę treningową. Jeżeli już najdzie mnie ochota do treningów, to poćwiczę w terenie. Bardziej od kulturystyki kręcą mnie sporty letnie, takie jak: pływanie, jazda na rowerze po lesie czy biegi w terenie. Niestety, bez kulturystyki nie osiągnie się muskularnej sylwetki, a jadąc na rowerze czy też biegnąc po lesie trzeba jakoś wyglądać. W lipcu zeszłego roku treningi ograniczyłem wyłącznie do pływania i jazdy na rowerze. Muszę przyznać, że pływałem dużo, dużo też jeździłem na rowerze. Gdy po miesiącu zmierzyłem mięśnie, to aż się przestraszyłem. Moja muskulatura uległa bardzo dużej redukcji. Koledzy mówili mi, że to efekt głównie nieracjonalnego odżywiania się. Ze gdybym odżywiał się adekwatnie do potrzeb organizmu, to redukcja ta byłaby znacznie mniejsza. Ponieważ i w te wakacje planuję dużą dawkę sportów letnich, mam prośbę do Roberta Piotrkowicza, aby udzielił mi kilka rad dietetycznych.

Jerzy

» Moje rady:

1. Spożywaj co najmniej 1,5 g białka na kg wagi ciała.

2. Jedz dużo węglowodanów złożonych, zwłaszcza przed wysiłkiem fizycznym.

3. Jeżeli twój wysiłek fizyczny trwa dłużej niż godzinę, to w czasie jego trwania spożywaj węglowodany proste w postaci napoju izotonicznego.

4. Po wysiłku fizycznym spożyj kilka owoców. Owoce są doskonałym źródłem węglowodanów prostych, które będą ci w tym okresie bardzo potrzebne.

5. W ciągu dnia wypijaj co najmniej 2 litry wody mineralnej.

Kulturystykę trenuję od 4 lat, a obecnie mam ich 26. Jak wiele osób, tak i ja wyjeżdżam z rodzinką na wakacje (jestem nauczycielem). Przez cały rok pracowałem, trenowałem i razem z żoną zajmowałem się domem i dziećmi, więc w czasie wakacji mogę poszaleć. Na pewno będzie się to wiązało z alkoholem, ale przecież alkohol też jest dla ludzi. Zaznaczam, że poza urlopem mam w zwyczaju nie pić alkoholu, albo pić go rzadko i do tego w bardzo małych ilościach. I w związku z alkoholem mam pytanie do Roberta Piotrkowicza, a mianowicie chodzi o to, czy picie alkoholu naprawdę bardzo szkodzi formie mięśni i czy przed tym szkodzeniem można się skutecznie zabezpieczyć? Czy są jakieś suplementy, po zażyciu których zmniejsza się poranny ból głowy spowodowany piciem alkoholu?

Stanisław

» Sportowiec powinien unikać alkoholu. Nie oznacza to, że nie może go pić. Może, jednak w rozsądnych granicach. Każda przesada w ilości wypitego alkoholu to niszczenie mięśni. Warto o tym pamiętać w czasie spędzania urlopu czy też wakacji. Pamiętajcie, alkohol jest dla ludzi, problem w tym, aby umieć go pić. Pije się zwykle na dwa sposoby: 1) degustacja, czyli „smakowanie” napitku – czujemy lekki „rausz”, 2) picie, żeby się upić (niestety, najczęstszy sposób kontaktu z alkoholem). Ten drugi sposób zawiera w sobie dwa smutne dla kulturysty następstwa: znakomicie przyspiesza spalanie białka, na skutek czego dochodzi do redukcji masy mięśniowej oraz – powiększa zapas tkanki tłuszczowej z racji zetknięcia się pustych kalorii o wysokim IG z insuliną. (Nie chodzi w tym miejscu o „rasowych” miłośników alkoholu, którzy, oprócz mięśni, zdążyli już wytracić nawet całą tkankę tłuszczową).

Nie chciałbym nikomu psuć humoru w trakcie letnich biesiad, ale przypominam, że orzeźwiające i pełne innych uroków piwo ma indeks glikemiczny na poziomie 110. Jeżeli zatem spijamy jedną puszkę za drugą, to musimy zdawać sobie sprawę, czym to grozi. Ostatecznie, obwód pasa powyżej jednego metra nie jest czymś wyjątkowym nie tylko w Ameryce, ale również w naszym kraju.

Na szczęście okazuje się, że na wszystko jest sposób. Pamiętajmy więc, aby ulubione piwo pić zawsze „w towarzystwie” pokarmów niskoindeksowych (warzywa, owoce, czarna czekolada – IG=15), A ponieważ nie wyobrażam sobie, żeby ktoś, siedząc w pubie, zagryzał piwo surową marchewką (czekoladą jak najbardziej!), więc starajmy się ograniczyć swoje zapały do czasu grillowania mięsa, które jada się najchętniej z duszonymi warzywami. Jeżeli dodamy 110 do 15 i podzielimy przez 2, otrzymując w rezultacie IG=60, jakoś wyjdziemy na swoje.

Komentarze
Load More Related Articles
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Gdzie szukać odzieży militarnej, i skąd wzięła się ta moda?

Kiedy myślimy o odzieży militarnej jedno z pierwszych skojarzeń to żołnierze i ich obowiąz…