1 – Zgaśnięcie silnika przy ruszaniu skutkuje przerwaniem egzaminu

To popularny i bardzo częsty błąd na egzaminie na prawo jazdy. Na pocieszenie zdradzimy, że zdarza się też bardzo dobrze wyszkolonym kursantom, a nawet doświadczonym kierowcom. Często jest wynikiem nerwów, a nie braku umiejętności W dodatku auta różnią się między sobą, czasem potrzeba więc dłuższej chwili, żeby przyzwyczaić się do pracy sprzęgła W rozporządzeniu dotyczącym przebiegu egzaminu wymieniono błędy, po których przerywa się go natychmiast, jednak nie zaliczono do nich zgaśnięcia silnika podczas ruszania Nawet powtórzenie tego błędu nie musi oznaczać oblania egzaminu. Tak naprawdę liczy się ogólne wrażenie, jakie kursant wywrze na egzaminatorze – jeśli ktoś pokaże, że dobrze radzi sobie za kierownicą, taki błąd najczęściej puszczany jest w niepamięć. Jednak jeśli ten błąd się powtarza lub – co najważniejsze – jest związany ze stworzeniem zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego (na przykład silnik zgaśnie na środku skrzyżowania podczas skrętu w lewo, gdy zielone światło zmieniło się już na żółte lub czerwone), to nawet jednorazowe zgaśnięcie silnika będzie kończyło egzamin z wynikiem negatywnym

2 – Z egzaminatorem i tak nie wygrasz

Reklama:

Ośrodek Szkolenia Kierowców MACH  – Nauka jazdy Warszawa Tarchomin

Egzaminator powinien być uczciwy, a o jego obiektywność mają troszczyć się kamery zamontowane w aucie egzaminacyjnym. Jeśli uważasz, że egzaminator niesłusznie cię oblał, złóż odwołanie od wyniku egzaminu. W takiej sytuacji dowodem w sporze będzie nagranie z auta. Niestety, w niektórych ośrodkach w pojazdach zamontowano kamery o słabej jakości lub jest ich po prostu za mało, aby dzięki nagraniom rozstrzygnąć spór. W takich przypadkach udowodnienie swoich racji może być trudne. Mimo to kursanci niezadowoleni z przebiegu egzaminu powinni składać skargi. Mogą one bowiem być narzędziem dla dyrekcji WORD-ów, dzięki któremu dowiedzą się one o ewentualnych nieprawidłowościach podczas egzaminów.

3 – Egzaminatorzy są jak aptekarze – mierzą odległości linijką

nauka jazdy
nauka jazdy

Historie o mierzeniu linijką odległości zderzaka czy kół od pachołków krążą wśród kursantów od wielu lat. Jak się okazuje, nie są to tylko plotki W rzeczywistości zamiast linijek stosowano specjalne pręty lub odrysowane na placu manewrowym dodatkowe punkty. Było to pokłosie nieżyciowych przepisów wprowadzonych w 1992 roku, określających, jakie odległości powinny być zachowane w trakcie wykonywania manewrów na placu. Niestety, niektórzy egzaminatorzy zbyt rygorystycznie podchodzili do oficjalnych wytycznych, stąd brały się wspomniane historie. Przepisy te zniknęły w 2006 roku, ale niektórym egzaminatorom trudno było się z nimi rozstać. Teraz manewry parkowania, między innymi prostopadłego i równoległego, wykonuje się w warunkach drogowych w mieście, o mierzeniu odstępów linijką nie może więc być mowy.

4 – Egzaminator może wydawać złośliwe komendy na egzaminie

Celowe wprowadzanie osoby egzaminowanej w błąd, czyli na przykład polecenie zaparkowania w niedozwolonym miejscu lub wjechania w ulicę z zakazem poruszania się, to kolejna złośliwość egzaminatorów, o której krążą już legendy. Czy to prawda? Zgodnie z prawem nie powinno dochodzić do takich sytuacji. Egzaminator nie może wprowadzać kursanta w błąd. Jeśli to zrobi i z takiej przyczyny nie zaliczy egzaminu, masz prawo odwołać się od wyniku. Inną sprawą jest to, że egzaminator może sprawdzić twoją znajomość znaków, wydając podchwytliwą komendę w stylu: „Proszę zawrócić w pierwszym możliwym miejscu”.

5 –  Kursu i egzaminu nie warto robić zimą

Oczywiście przyjemniej uczy się jeździć i przystępuje do egzaminu latem, ale z drugiej strony kiedyś i tak każdy będzie musiał wsiąść za kierownicę zimą. Co prawda w trudnych warunkach zimowych początkującym prawdopodobnie może być znacznie trudniej opanować podstawowe umiejętności, ale jednocześnie taka szkoła pozwoli nabrać dobrych nawyków, których nie da się zdobyć latem (między innymi płynniejsze ruszanie, wyczucie auta na śliskiej nawierzchni). Co więcej, zaryzykujemy stwierdzenie, że zimą, gdy warunki drogowe są wyjątkowo trudne, sam egzamin może być łatwiejszy. Na ośnieżonych drogach bowiem wszyscy kierowcy jeżdżą wolniej i ostrożniej – w takich warunkach łatwiej choćby zmienić pas czy włączyć się do ruchu.

Komentarze
Load More Related Articles
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Aktualności

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Odzież na froncie – Jednak sklepy nauczyły się radzić sobie z niesprzyjającymi warunkami rynkowymi cz.1

Czarna seria zaczęła się w 2009 roku, kiedy do portfeli naszych rodaków zajrzał kryzys i z…